Mimo wszechobecnego kultu młodości i jej gorączkowego zaklinania w myślach, słowach i czynach – nie da się wymazać starości z naszego życia.
Nie da się jej ominąć, przekreślić, skasować ani przemilczeć.
Uczyniliśmy ze słowa starość coś na kształt obraźliwej klątwy – słowo tabu, niegrzeczny epitet.
A przecież trzeba ją przyjąć, zaakceptować, poznać i być na nią otwartym, bo jest częścią naszego bycia człowiekiem.
Czytamy nagłówki: „Społeczeństwo starzeje się! To dramat!”
A to po prostu fakt – kolejny akt w teatrze życia.
Na poziomie jednostki, społeczeństwa, świata.
Co z tym faktem robimy?
Może zacznijmy od jego uzmysłowienia i zacznijmy uczyć się starości – bo to nie koniec życia, ale życie właśnie.
Pełne barw: nie zawsze jasnych i wesołych, lecz czy którykolwiek etap naszego istnienia składa się wyłącznie z karuzeli światła, radości i śmiechu?
W tym duchu do widzów przemawiają aktorki Grupy Teatralnej TEGES w spektaklu
„Jeszcze wino niedopite”:
Krystyna Dyderska, Wanda Janaszek, Halina Skrzypczak, Ewa Branowska,
Iza Jabłońska-Danilewicz, Krystyna Charkiewicz, Hanna Ostoja.
W dialogach utkanych ze słów polskich poetów i nie tylko tworzą poruszający manifest seniorów i seniorek.
Na scenie – w teatralnym dialogu wyreżyserowanym przez Ajżanę Prendke – słyszymy, jak wiele czas starości ma nam do zaoferowania:
ile w nim refleksji, emocji, radości, smutków, tęsknot.
To czas odwagi, głębi mądrości, pasji i siły do działania,
ale także czas wytchnienia, spełnienia i mierzenia się z ludzkim strachem.
Niebagatelną rolę w tworzeniu scenicznego świata odgrywają kostiumy Izy Jabłońskiej-Danielewicz oraz opracowanie muzyczne Rafała Prendke.
Jak podczas każdego spektaklu TEGES-u aktorki prezentują swoje znakomite umiejętności sceniczne, lecz tym razem przekazują widzom także swój osobisty, autentyczny głos:
Oto nasz głos – słuchajcie naszych słów:
starzy, dorośli, młodzi i dzieci.
Jeszcze w zielone gramy
Choć życie nam doskwiera
Gramy w nim swoje role naturszczycy bez suflera
W najróżniejszych sztukach gramy
Lecz w tej, co się skończy źle, jeszcze nie
Długo nie
(W. Młynarski)